Jak się bawiono na Święcie Mieszkańców Rozbarku
Dodane przez Marcin Marek dnia 07 czerwiec 2010
Oczekiwana od dawna, słoneczna pogoda panująca w ubiegłą niedzielę, towarzyszyła festynowi zorganizowanemu w ramach Święta Mieszkańców Rozbarku. Rozpoczęcie zabawy wszystkim mieszkańcom dzielnicy obwieściła górnicza orkiestra, która przemaszerowała z placu Barbary na boisko przed budynkiem Akademii Humanistyczno - Ekonomicznej przy ul. Alojzjanów. Pochód górniczych muzyków obserwowali przechodnie i spoglądający w wielu okien rozbarczanie. Wszak taki widok nie jest już dziś czymś codziennym. Po oficjalnym otwarciu imprezy przez gospodarza Bytomia - Piotra Koja i dyrektora MOPR Jacka Kudziora można już było ruszyć do beztroskiej zabawy. A atrakcji było sporo...
Zapraszamy do galerii...
Treść rozszerzona

Oczekiwana od dawna, słoneczna pogoda panująca w ubiegłą niedzielę, towarzyszyła festynowi zorganizowanemu w ramach Święta Mieszkańców Rozbarku. Rozpoczęcie zabawy wszystkim mieszkańcom dzielnicy obwieściła górnicza orkiestra, która przemaszerowała z placu Barbary na boisko przed budynkiem Akademii Humanistyczno - Ekonomicznej przy ul. Alojzjanów. Pochód górniczych muzyków obserwowali przechodnie i spoglądający w wielu okien rozbarczanie. Wszak taki widok nie jest już dziś czymś codziennym. Po oficjalnym otwarciu imprezy przez gospodarza Bytomia - Piotra Koja i dyrektora MOPR Jacka Kudziora można już było ruszyć do beztroskiej zabawy. A atrakcji było sporo...
Ten, kto miałby gorszy humor musiał ulec "zaczepkom" szczudlarzy, którzy skutecznie zapraszali do aktywności rozrywkowej. Najsumienniej - jak zwykle - bawiły się dzieci. Kiedy już uzyskały stosowny malunek na twarzy, mogły poskakać na gigantycznej skakance lub spróbować chodzenia na szczudłach. Dużym powodzeniem cieszyły się zabawy z wykorzystaniem ogromnej tęczowej chusty zwanej klanza. Ciekawe też było wspólne tworzenie obrazu, rozmiarami przypominającego płótna typu panorama, a zatytułowanego "Mój Rozbark". Dla nieco starszych przygrywał zespół Shynsky Band. Nie zabrakło także czegoś dla ciała. Stoisko kulinarne oferowało dania kuchni polskiej. Posileni uczestnicy z zapałem rywalizowali w konkursach sportowych i korzystali z różnych urządzeń służących rekreacji ruchowej. Do sukcesu imprezy w wielkim stopniu przyczynili się sami rozbarczanie, a ściślej, skupieni w ramach PAL mieszkańcy tej dzielnicy. Palowicze to ludzie, którzy pokonując własne trudności nie zapominają o środowisku, w którym żyją i swą aktywnością przyczyniają się do podnoszenia jakości życia w najbliższym otoczeniu. W tych wysiłkach wspierani są przez pracowników MOPR w Bytomiu oraz koordynatorów pracujących bezpośrednio w dzielnicy.
Święto Mieszkańców Rozbarku odbyło się już po raz drugi. Było elementem Programu Aktywności Lokalnej dla Rozbarku, będącego częścią Systemowego Projektu Aktywizacji - SPA w Bytomiu, który jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Za rok spotykamy się znów - pod rozbarskim, błękitnym niebem !
Zapraszamy do galerii...
M.Ś.